Intencje – jak z nimi pracować?

Intencje – jak z nimi pracować?

Ostatnio otrzymałam kilka wiadomości  z zapytaniem o intencje. Wielokrotnie mówiłam i pisałam w postach lub komentarzach o roli intencji w moim życiu. Postaram się Wam pokazać mój punkt widzenia w tym temacie.

Moją przygodę z intencją zaczęłam 23 października 2016 roku. Dziwne, że pamiętam datę?

Nie pamiętam – zapisałam ją wraz z intencją na kawałku papieru. Zanim odnotowałam treść, zatrzymałam się. Nie tylko w ruchu, ale i w umyśle. Był to moment połączenia z Bogiem, z Czymś niby nieosiągalnym, a jednak przez moment, ułamek sekundy, poczułam połączenie. W tej chwili powiedziałam na głos: “Sprzątam ten pokój w intencji oczyszczenia relacji między mną i Nikolą.’’

Tyle.

Puściłam ją do świata.

Wtedy usiadłam i zapisałam datę i treść intencji na kartce. Złożyłam ją w kwadracik i schowałam do szuflady. Zaczęłam sprzątać pokój. Już samo sprzątanie, było inne. Dokładniejsze, bardziej świadome. Jednak nie łączyłam tego z tym, co przed chwilą zrobiłam. W ten sam dzień, między mną, a córką odbyła się nieplanowana rozmowa. Za kilka dni kolejna i kolejna. Zmiana w naszej relacji nadeszła szybko. 

Takie wykonywanie czynności w pewnej intencji np. uzdrowienia relacji z drugą córką lub synem, mężem, znajomą, bardzo często miało i ma miejsce. Zawsze jest coś do “posprzątania” i w relacjach i w domu. 

Czyli czynność, którą wykonuję w domu lub w ogrodzie, mogę połączyć z intencją. 

Kolejną z czynności, jest rozmowa np. z rodzicem, partnerem. Wiele takich rozmów przeprowadziłam w ostatnich latach i zawsze, ale to zawsze, nawet wtedy, gdy była to bolesna i BARDZO trudna rozmowa, to ja inicjowałam ją z intencją miłości i pokoju na przykład. 

Powiedzmy, że przygotowujesz się na rozmowę z mamą. Chcesz jej powiedzieć, że jej zachowanie bardzo Cię ogranicza i blokuje. Do tego dochodzą rany z dzieciństwa, o których zamierzasz jej powiedzieć. Chcesz jej też postawić granice, mówiąc na co masz przestrzeń w Waszej relacji, a na co już tej przestrzeni nie masz. I idziesz na tą rozmowę z intencją wzrostu Was obu i odcięcia pępowiny albo z intencją oczyszczenia i uwolnienia. 

To energia tej intencji będzie Cię prowadzić. 

My często boimy się zaczynać takie oczyszczające, głębokie rozmowy, ponieważ obawiamy się, że rozmówca/ rozmówczyni wybuchnie na nas albo zacznie płakać i nam będzie trudno zrobić miejsce na jej/jego emocje i swoje podczas tego spotkania.  Trzeba się z tym liczyć. Uświadomić sobie, że to może mieć miejsce, jednak pomimo niewygody tej drugiej osoby, ja mam prawo mówić o sobie i o tym jak się czuję. Bo tylko tak zbuduję zdrowa, autentyczną relację. Przecież przyświeca tej rozmowie intencja oczyszczenia i uwolnienia, więc będzie mocna konfrontacja. 

Chcę zaznaczyć w tym miejscu, że jeżeli ta intencja jest podszyta manipulacją, chęcią upodlenia kogoś, dokopania, to ona się nie spełni. Bądź świadoma swego działania. Ponieważ Twoją intencją,w tym momencie, jest skrzywdzenie kogoś. Jak myślisz jaki to będzie miało dla Ciebie skutek?

Czysta intencja wypływa z serca. Jest wypełniona miłością, ekscytacją, radością, spełnieniem. Ona jest dobrem sama w sobie.

Kiedy zaczęłam tworzyć z projektantką tę stronę, na której jesteś, zostałam przez nią poproszona o napisanie intencji. Czyli w jakiej intencji kreowana jest ta strona? Długo siedziałam i macałam się z tym, by wypłynęła ze mnie czysta intencja z serca. Nie z Ego. W pewnej chwili zatrzymałam się i ciałem i umysłem, uniosłam do góry głowę i z serca popłynęła intencja. To jest moment, chwila, kiedy jesteś w niewyobrażalnym połączeniu z Boskością. I samym sobą. Ja jestem w tej intencji cała zatopiona, stapiam się z nią przez moment. I ją uwalniam. 

Tyle.

I pozwalam sobie na puszczenie tego pragnienia i nie zawracam sobie już nim głowy.  

Podobne odczucia mam, kiedy tworzę mapę marzeń. 

Kochani, życzę Wam by Wasze intencje były czyste i się spełniały.

Dodaj komentarz