Relacje…

You are currently viewing Relacje…
Nie jest ważne czy jest to relacja kobiety z mężczyzną, rodzica z dzieckiem, przyjaciela z przyjacielem. Gdyby każda z tych relacji opierała się na pewnych zasadach, byłaby relacją piękną.
➤ Gdybyśmy przestali szukać winy w partnerze, dziecku, znajomym, mamie, tacie, a zamiast tego  skupilibyśmy się na szukaniu przyczyny konfliktu, który wciąż powraca jak bumerang, to byłby to już duży krok do budowania zdrowej relacji.
Przykład: Twój czteroletni syn przeszkadza ci w pracy, którą wykonujesz w domu. Tłumaczysz mu, że nie masz w tej chwili czasu. Kilkakrotnie zwracasz mu uwagę, by dał ci spokój i poszedł się bawić do pokoju. On jednak zaczyna marudzić i wciąż chce, byś się nim zajęła.
Możesz zareagować krzykiem. Nakazać mu wyjść z pomieszczenia, w którym się znajdujesz i oskarżyć go o to, że przeszkadza ci w wykonywanej pracy (co nie jest budujące dla relacji).
Możesz też przerwać to co robisz, przykucnąć i zapytać się syna czego potrzebuje, czy coś się stało. Może wystarczy go tylko przytulić i dać mu chwilę czułości lub wysłuchać co ma do powiedzenia by móc po chwili dalej zająć się w spokoju swoimi obowiązkami.

➤ A może by tak przestać oceniać, podcinać skrzydła, a w zamian docenić, wzmocnić słabe strony drugiej osoby. Dodać wiary w możliwości!!!

Przykład: Twój partner od jakiegoś czasu wspomina o tym, że chciałby otworzyć własną firmę.
Reagujesz z poziomu własnego lęku i odciągasz go od tej decyzji, mówiąc mu, że może sobie nie poradzić, że może stracić bardzo dużo pieniędzy inwestując w ten interes, że nigdy czegoś podobnego nie robił i TY nie widzisz go w tej roli.
Możesz też wesprzeć go w tej decyzji. Pokazać mu jego mocne strony. Gdy z kolei zaczną się komplikacje (bo przeważnie jakieś są) to nie odwracać się od niego, a dodawać mu otuchy. Pomóc mu szukać rozwiązań i wspierać jego poczucie własnej wartości.

➤ Nie skupiajmy się na tym co druga osoba robi źle, Zamiast tego mówmy jej o tym co robi dobrze.
Każde wytykanie potknięć, upadków, może być traumą na całe życie. Nie każdy ma taką psychikę, że krytyka będzie dla niego impulsem do działania. Są tacy, którzy reagują wręcz przeciwnie, zamykając się w sobie i odcinając od społeczeństwa.

„Powiedz komuś, że jest odważny, a pomożesz mu stać się takim” ~ Thomas Carlyle


➤ Przestańmy oczekiwać perfekcji, jeszcze lepszych wyników w nauce, a także tego, by partner czytał w naszych myślach. Skupmy się na małych kroczkach, a rezultaty nas zaskoczą.
Przykład: Twoja córka bardzo długo i sumiennie przygotowywała się do sprawdzianu z matematyki. Dostała ocenę dostateczną.
Możesz po usłyszeniu tej wiadomości skrytykować ją i wyzwać od ,,osłów”. Możesz też pokazać jej, że jesteś z niej dumna. Powiedzieć, że wiesz ile czasu poświeciła na naukę oraz przygotowanie się do sprawdzianu, i że jest to dla niej powód do dumy z siebie. To spowoduje, że nie odbierze tej oceny jako porażki, tylko jako sukces.

➤  Zaniechajmy wyścigów. Zacznijmy współdziałać. Przecież w relacji chodzi o obopólne dobro.
Przykład: Małżeństwo z jednym dzieckiem. Mama widząc, że tata ma bardzo dobrą relację z potomkiem próbuje manipulować i oczerniać ojca w oczach dziecka. Wprowadza rywalizację!
Czy nie lepiej byłoby, gdyby oboje z rodziców mieli równie dobrą relację z dzieckiem? Przecież o to właśnie w tym chodzi i to jest dla nich właściwe. Wszyscy na tym zyskają.

➤ Zamiast oceniania: jesteś zły, jesteś kłamcą, jesteś oszustem, jesteś głupi,… zacznijmy mówić jak my się czujemy. Wytykanie i ocenianie niczego nie zmieni, a przynajmniej nie na lepsze.
Zapraszam was do odniesienia się do tego posta i podania  własnych przykładów w komentarzach. 🙂

 
Budując relację, warto wziąć pod uwagę zarówno potrzeby swoje, jak  i drugiej osoby. Warto także nauczyć się wsłuchiwania się w siebie i w drugiego człowieka. Bycie uważnym przynosi o wiele większe rezultaty, niż krytykowanie. Niełatwo jest zmienić nasz sposób postępowania, ale jest to jak najbardziej możliwe

Ten post ma 11 komentarzy

  1. AH

    Najważniejsza w relacjach międzyludzkich jest umiejętność słuchania drugiego człowieka . Świetny wpis.

  2. Pięknie piszesz <3 Przekaz trafia tam gdzie należy <3 Co do oceniania to moim zdaniem jest nieodpowiednie! Ja jak chcę zwrócic dzieciom uwagę na nieodpowiednie zachowanie, mówię o ich zachowaniu a nie o nich samych. Zamiast 'Jestes niegrzeczny' mówię, że takie zachowanie jest niegrzeczne.

    A oceniać dorosłych, to jacy są jest niemniej niestosowne! Bo co my wiemy o życiu i historii ocenianych osób, skoro mało kto z nas zna Siebie?
    Pozdrawiam! 🙂

  3. Tak Madziu zgadzam się z tobą, czasami jeszcze wpadam w polapkę oceniania( choć w myślach), ale szybko przychodzi refleksja.

  4. Bardzo mądrze napisane – aczkolwiek w praktyce już ne takie proste do wykonania, kiedy emocje biorą górę. Niemniej jednak – warto próbować i pracować nad sobą.

  5. Zgadzam się,że nie jest to łatwe, tymbarskiej, że wzorce, przekonania, jakie nosimy w sobie są tak odmienne od tych, które pomagają w budowaniu zdrowych relacji.

  6. nasze-zycie

    Rozmowa jest najważniejsza. Czytam i zastanawiam się, jak to możliwe, że tak trudno jest wcielić w życie tak proste rzeczy. Chyba to po prostu kwestia emocji i tego, że czasem biorą górę i przestajemy nad sobą panować

  7. Emocje? Tak. Nasze uwarunkowania i to co wynieśliśmy z domu rodzinnego, często przyczynia się do tego jakie budujemy relacje.

  8. Iga

    Właśnie! człowiek świadomy mający wiedzę o której piszesz w każdym poście nie kopie dołków. Najczęściej widać to w relacji gdy rodzice się rozejdą. Mogę tutaj dużo opisać co się dzieje między rodzicami którzy wciągają w ten cały syf dziecko. Jestem świadomą Mamą mój były mąż też. Emocje sięgały zenitu …a nigdy nie powiedziałam złego słowa bo to był jego świat. Świat który zawalił się nie tylko mojej osobie jednak dziecku również. To nam nie wyszło. Zawsze powtarzam że ma obojga rodziców, że to nasza historia i sobie z tym poradzimy a Syn ma zająć się swoimi sprawami dziecięcymi ☺️.

    1. Justyna Pettke

      Iga, no popłynęły mi łzy. Twoje słowa mnie poruszyły i wdzięczność czuję, do was, jako rodziców, że tak odpowiedzialnie ,,rodzicujecie”. Nie tylko wtedy, gdy jest dobrze i lekko, ale zawsze. Pomimo bólu, który w was był.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.