<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Samotność	</title>
	<atom:link href="https://justynapettke.pl/samotnosc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://justynapettke.pl/samotnosc/</link>
	<description>Ta, Która Łączy &#124; wewnętrzne dziecko, sesje indywidualne</description>
	<lastBuildDate>Wed, 23 Mar 2022 21:08:28 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.0.9</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Justyna Pettke		</title>
		<link>https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-121</link>

		<dc:creator><![CDATA[Justyna Pettke]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Feb 2017 10:33:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-121</guid>

					<description><![CDATA[Moim zdaniem przez nie uleczone rany, które nosimy w sobie, przez to czego doświadczylismy w dzieciństwie, okresie dojrzewania, wszechświat odbija to co jest w nas. Ja w pewnym okresie życia zmierzyłam  się z tym co było nieuleczalne we mnie, nadal się mierzę. Otwierałam rany, wręcz je rozdrapywała, żeby oczyścić, okazić i uleczyć. Bardzo dużo pracuję z wewnętrznym dzieckiem( jest to jedna z metod, którą pracuję z klientami na sesjach).&lt;br /&gt;Krok po kroku zmiany, które zadziewaly się we mnie, były odzwierciedlane na zewnątrz mnie, w otoczeniu, ludziach, przedmiotach... &lt;br /&gt;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Moim zdaniem przez nie uleczone rany, które nosimy w sobie, przez to czego doświadczylismy w dzieciństwie, okresie dojrzewania, wszechświat odbija to co jest w nas. Ja w pewnym okresie życia zmierzyłam  się z tym co było nieuleczalne we mnie, nadal się mierzę. Otwierałam rany, wręcz je rozdrapywała, żeby oczyścić, okazić i uleczyć. Bardzo dużo pracuję z wewnętrznym dzieckiem( jest to jedna z metod, którą pracuję z klientami na sesjach).<br />Krok po kroku zmiany, które zadziewaly się we mnie, były odzwierciedlane na zewnątrz mnie, w otoczeniu, ludziach, przedmiotach&#8230; </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Anonimowy		</title>
		<link>https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-122</link>

		<dc:creator><![CDATA[Anonimowy]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Feb 2017 09:58:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-122</guid>

					<description><![CDATA[Piękny tekst. Co zrobić jednak kiedy jest się nie tylko samotnym emocjonalnie ale również jak najbardziej fizycznie? Jestem &#034;trochę&#034; starsza. Mam za sobą samotne macierzyństwo, naprawdę samotne, bez wsparcia zarówno ekonomicznego jak i emocjonalnego. Ciągły lęk o przyszłość, widmo bezdomności i to wszystko wśród obojętności tłumu - takie środowisko - niestety niemożliwe wtedy do zmienienia.&lt;br /&gt;Teraz córka się wyprowadziła a ja zostałam ze swoją samotnością i poczuciem, że nie wykorzystałam czasu macierzyństwa tak pięknie jak powinnam bo miałam w sobie tylko walkę o byt i nieustanny lęk.&lt;br /&gt;Dziękuję za możliwość napisania o tym co nieustannie uwiera jak drzazga.&lt;br /&gt;Małgorzata]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Piękny tekst. Co zrobić jednak kiedy jest się nie tylko samotnym emocjonalnie ale również jak najbardziej fizycznie? Jestem &quot;trochę&quot; starsza. Mam za sobą samotne macierzyństwo, naprawdę samotne, bez wsparcia zarówno ekonomicznego jak i emocjonalnego. Ciągły lęk o przyszłość, widmo bezdomności i to wszystko wśród obojętności tłumu &#8211; takie środowisko &#8211; niestety niemożliwe wtedy do zmienienia.<br />Teraz córka się wyprowadziła a ja zostałam ze swoją samotnością i poczuciem, że nie wykorzystałam czasu macierzyństwa tak pięknie jak powinnam bo miałam w sobie tylko walkę o byt i nieustanny lęk.<br />Dziękuję za możliwość napisania o tym co nieustannie uwiera jak drzazga.<br />Małgorzata</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Justyna Pettke		</title>
		<link>https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-130</link>

		<dc:creator><![CDATA[Justyna Pettke]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2017 12:05:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-130</guid>

					<description><![CDATA[Tak, Ty będziesz leżeć i odpoczywać, masz do tego prawo. Małymi kroczkami. Słuchaj ciała, ono chce odpocząć. Gratuluję Ci,że jak to powiedziałaś: zaczęłaś prace nad sobą. Zmiana nawyków trochę potrwa, pewnie nie jeden raz będziesz się ze sobą siłować. Życzę wytrwałości.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak, Ty będziesz leżeć i odpoczywać, masz do tego prawo. Małymi kroczkami. Słuchaj ciała, ono chce odpocząć. Gratuluję Ci,że jak to powiedziałaś: zaczęłaś prace nad sobą. Zmiana nawyków trochę potrwa, pewnie nie jeden raz będziesz się ze sobą siłować. Życzę wytrwałości.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Unknown		</title>
		<link>https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-131</link>

		<dc:creator><![CDATA[Unknown]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2017 09:23:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-131</guid>

					<description><![CDATA[Dziękuje za tekst, ostatnio usłyszałam słowa ze jestem bardzo niezależna wszystko sama, trochę mnie to zabolało ale niestety to jest prawda o mnie. Zycie nauczyło mnie ze muszę sobie w nim radzić sama,nie mogłam liczyć ana pomoc i choć czas się zmienił mi ciągle trudno prosić o pomoc i ja przyjąć. &#034;Najbardziej samotna byłam wtedy, gdy byłam niezniszczalna. Gdy byłam silna, silna ponad wszystko. Kiedy nie pozwalałam sobie na słabość, kiedy o nic nie prosiłam. Kiedy wysyłałam sygnały, że ze wszystkim sobie poradzę. Sama, sama, sama.&#034; to bardzo dobrze do mnie pasuje mam mnóstwo przykładów na to jak nie pozwalam sobie pomoc , ale ostatnio chce to zmienić zaczęłam prace nad sobą, poprosiłam o pomoc. ale w moim codziennym życiu ciągle są wpadki ostatni bardzo źle się czułam i usłyszałam żebym poszła się położyć bo źle wyglądam nawet nie musiałam prosić i włączyło się jak zwykle poczucie obowiązkowości ja będę leżeć a inni za mnie pracować.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuje za tekst, ostatnio usłyszałam słowa ze jestem bardzo niezależna wszystko sama, trochę mnie to zabolało ale niestety to jest prawda o mnie. Zycie nauczyło mnie ze muszę sobie w nim radzić sama,nie mogłam liczyć ana pomoc i choć czas się zmienił mi ciągle trudno prosić o pomoc i ja przyjąć. &quot;Najbardziej samotna byłam wtedy, gdy byłam niezniszczalna. Gdy byłam silna, silna ponad wszystko. Kiedy nie pozwalałam sobie na słabość, kiedy o nic nie prosiłam. Kiedy wysyłałam sygnały, że ze wszystkim sobie poradzę. Sama, sama, sama.&quot; to bardzo dobrze do mnie pasuje mam mnóstwo przykładów na to jak nie pozwalam sobie pomoc , ale ostatnio chce to zmienić zaczęłam prace nad sobą, poprosiłam o pomoc. ale w moim codziennym życiu ciągle są wpadki ostatni bardzo źle się czułam i usłyszałam żebym poszła się położyć bo źle wyglądam nawet nie musiałam prosić i włączyło się jak zwykle poczucie obowiązkowości ja będę leżeć a inni za mnie pracować.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Justyna Pettke		</title>
		<link>https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-132</link>

		<dc:creator><![CDATA[Justyna Pettke]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2017 21:16:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-132</guid>

					<description><![CDATA[Michale, niestety możemy dać tylko to, co mamy w sobie. To czego się nauczyliśmy, to co dostaliśmy od naszych rodziców, nauczycieli i osób towarzyszących nam w życiu. Nie chcę tu nikogo usprawiedliwiać, ale ja na początku mojego macierzyństwa nie umiałam dać dzieciom nic więcej prócz jedzenia, czystego ubioru i dachu nad głową. Myślałam, że to wystarczy, taki dostałam wzorzec. Relacje, które wypracowałam w ciągu 8 lat z dziećmi, partnerem, rodzicami to nic więcej, jak tylko ciężka praca nad Sobą - zmianą nawyków, przekonań, zachowań. Dziękuję, że dzielisz się ze mną tak otwarcie tym, czego doświadczyłeś. Tak jak Ty, miałeś wsparcie w matce kolegi, tak ja też znalazłam w moim życiu takie osoby, opisuję to w poście &#034;Drogowskazy&#034;, zapraszam do przeczytania. Miłego wieczoru.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Michale, niestety możemy dać tylko to, co mamy w sobie. To czego się nauczyliśmy, to co dostaliśmy od naszych rodziców, nauczycieli i osób towarzyszących nam w życiu. Nie chcę tu nikogo usprawiedliwiać, ale ja na początku mojego macierzyństwa nie umiałam dać dzieciom nic więcej prócz jedzenia, czystego ubioru i dachu nad głową. Myślałam, że to wystarczy, taki dostałam wzorzec. Relacje, które wypracowałam w ciągu 8 lat z dziećmi, partnerem, rodzicami to nic więcej, jak tylko ciężka praca nad Sobą &#8211; zmianą nawyków, przekonań, zachowań. Dziękuję, że dzielisz się ze mną tak otwarcie tym, czego doświadczyłeś. Tak jak Ty, miałeś wsparcie w matce kolegi, tak ja też znalazłam w moim życiu takie osoby, opisuję to w poście &quot;Drogowskazy&quot;, zapraszam do przeczytania. Miłego wieczoru.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Justyna Pettke		</title>
		<link>https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-133</link>

		<dc:creator><![CDATA[Justyna Pettke]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2017 21:04:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-133</guid>

					<description><![CDATA[Aby uszanować twoją anonimowość, może zdecydowałabyś się napisać do mnie prywatnie na maila, ewentualnie na facebook&#039;u, co ty na to? &lt;br /&gt;Mój mail: justynapettke@onet.pl&lt;br /&gt;A odnośnik do facebook&#039;a, znajdziesz w zakładkach na górze strony.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Aby uszanować twoją anonimowość, może zdecydowałabyś się napisać do mnie prywatnie na maila, ewentualnie na facebook&#39;u, co ty na to? <br />Mój mail: <a href="mailto:justynapettke@onet.pl">justynapettke@onet.pl</a><br />A odnośnik do facebook&#39;a, znajdziesz w zakładkach na górze strony.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Justyna Pettke		</title>
		<link>https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-134</link>

		<dc:creator><![CDATA[Justyna Pettke]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2017 21:02:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-134</guid>

					<description><![CDATA[Karolino, tak, też to widzę, że coraz więcej kobiet staje w KOBIECYM, więc będzie przestrzeń dla MĘSKIEGO.&lt;br /&gt;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Karolino, tak, też to widzę, że coraz więcej kobiet staje w KOBIECYM, więc będzie przestrzeń dla MĘSKIEGO.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: michalxl600		</title>
		<link>https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-137</link>

		<dc:creator><![CDATA[michalxl600]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2017 20:38:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-137</guid>

					<description><![CDATA[To co napisałaś Justyno znam doskonale z zachowań matki (i nie tylko). Dziś będąc już dorosłym powoli &#034;rozplatam&#034; pewne węzły w tej plątaninie rodzinnej. Matka (dziś już emerytka) sporo wspomina- tak ja zaprogramowano, nawet przypomniała sobie dobrze moment gdy jej ojciec a mój dziadek dał jej lanie za jakieś przedarte kaloszki. Tu mała Basia postanowiła sobie, że &#034;da sobie radę sama&#034;. W dorosłym życiu pani kierownik 25 osobowego zespołu szpitalnej apteki- kiedyś podobno żaliła się jakiemuś znajomemu lekarzowi, że nie &#034;wszystko na jej głowie&#034; (o sprawy zawodowe wtedy chodziło) na co on jej odpowiedział dobitnie i mama to zapamietała: &#039;bo wszystkich nauczyłaś, że sobie dasz radę&#034;. No i sobie dawała ale cierpiał na tym dom- ja  z bratem typowe dzieci z kluczem na szyi, zazdrosciłem koledze z klasy - jego mama była praczką, chodziliśmy po lekcjach do niego do domu, ona zawsze tam była i zawsze miała dla nas chwilę. Wręczała kawałek chleba przetarty odrobina masła i posypany cukrem a u mnie w domu tego ciepła nie było. &lt;br /&gt;    Pozdrawiam!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To co napisałaś Justyno znam doskonale z zachowań matki (i nie tylko). Dziś będąc już dorosłym powoli &quot;rozplatam&quot; pewne węzły w tej plątaninie rodzinnej. Matka (dziś już emerytka) sporo wspomina- tak ja zaprogramowano, nawet przypomniała sobie dobrze moment gdy jej ojciec a mój dziadek dał jej lanie za jakieś przedarte kaloszki. Tu mała Basia postanowiła sobie, że &quot;da sobie radę sama&quot;. W dorosłym życiu pani kierownik 25 osobowego zespołu szpitalnej apteki- kiedyś podobno żaliła się jakiemuś znajomemu lekarzowi, że nie &quot;wszystko na jej głowie&quot; (o sprawy zawodowe wtedy chodziło) na co on jej odpowiedział dobitnie i mama to zapamietała: &#39;bo wszystkich nauczyłaś, że sobie dasz radę&quot;. No i sobie dawała ale cierpiał na tym dom- ja  z bratem typowe dzieci z kluczem na szyi, zazdrosciłem koledze z klasy &#8211; jego mama była praczką, chodziliśmy po lekcjach do niego do domu, ona zawsze tam była i zawsze miała dla nas chwilę. Wręczała kawałek chleba przetarty odrobina masła i posypany cukrem a u mnie w domu tego ciepła nie było. <br />    Pozdrawiam!</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Anonimowy		</title>
		<link>https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-138</link>

		<dc:creator><![CDATA[Anonimowy]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2017 20:28:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-138</guid>

					<description><![CDATA[Help me dziewczyny!! Czuję,że jestem sama we wszechświecie a ludzie mnie otaczający jakby mówią nieznanym mi językiem z innej planety ! Kiedy otwarcie mówiłam o tym co czułam, jaki planowałam nasępny krok - zostałam posądzona o zadzieranie nosa i o przysłowiowe &#034;pozjadanie wszystkich rozumów&#034;, tak powiedzial moj tata z którym pracowałam prez 7 miesiecy. Było to najgorsze 7miesięcy. Zamknęłam sie w sobie. Nie mam pojęcia jak wyleczyć się ze wszystkich obaw które do dziś mi towarzyszą.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Help me dziewczyny!! Czuję,że jestem sama we wszechświecie a ludzie mnie otaczający jakby mówią nieznanym mi językiem z innej planety ! Kiedy otwarcie mówiłam o tym co czułam, jaki planowałam nasępny krok &#8211; zostałam posądzona o zadzieranie nosa i o przysłowiowe &quot;pozjadanie wszystkich rozumów&quot;, tak powiedzial moj tata z którym pracowałam prez 7 miesiecy. Było to najgorsze 7miesięcy. Zamknęłam sie w sobie. Nie mam pojęcia jak wyleczyć się ze wszystkich obaw które do dziś mi towarzyszą.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: michalxl600		</title>
		<link>https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-139</link>

		<dc:creator><![CDATA[michalxl600]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2017 20:28:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-139</guid>

					<description><![CDATA[Dzięki karolino za polecenie tej strony. Rosnie nadzieja w meskim sercu, że świat nie wymrze ;)  i będziemy sie mieli kim opiekować i dla kogo dokonywać &#034;wielkich czynów&#034;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki karolino za polecenie tej strony. Rosnie nadzieja w meskim sercu, że świat nie wymrze 😉  i będziemy sie mieli kim opiekować i dla kogo dokonywać &quot;wielkich czynów&quot;. </p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Karolina		</title>
		<link>https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-140</link>

		<dc:creator><![CDATA[Karolina]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2017 19:50:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-140</guid>

					<description><![CDATA[Wow! Bardzo się cieszę, że coraz więcej kobiet widzę, które to odkrywają ;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wow! Bardzo się cieszę, że coraz więcej kobiet widzę, które to odkrywają 😉</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Justyna Pettke		</title>
		<link>https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-141</link>

		<dc:creator><![CDATA[Justyna Pettke]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2017 18:48:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://justynapettke.pl/samotnosc/#comment-141</guid>

					<description><![CDATA[Dziękuję bardzo🙂.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję bardzo🙂.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
